piątek, 4 września 2015

Diet. Lost weight

Witajcie
Bardzo długo nie zaglądałam na bloga i z kazdym  dniem obiecywałam sobie ,że wkońcu dodam zdjęcia stylizacji. Tak jednak się nie stało, głownie dlatego że moje życie kręci się głownie wokół mojej pracy , uczelni i odchudzaniu. Od początku bloga zmagałam się z nadwagą, była dosyć spora, niektórzy z Was na pewno pamiętaja moje początki jak próbowałam zaakceptować własne ciało. Niestety nigdy do końca szczęsliwa i zadowolona ze swojego wyglądu nie byłam. Kiedyś również się odchudzałam , schudło się ale i z nawiązką się przytyło. Nie wszystko jednak z mojej winy trochę przytyło się po hormomach które musialam przyjmowac ze względu na  swoje kobiece problemy.
W przęciagu 2 lat bardzo dużo schudłam, głownie w ostatnich miesiacach. Cięzko mi pisać o tym cao było, ale postanowiłam poruszyc ten temat. Oczywiście odchudzanie to nie sa same plusy, wręcz przeciwnie odchudzanie ma dużo minusów . Najwiekszym plusem jest zmiana wygladu ale są i minusy tej strony. Przede wszystkim przed odchudzaniem trzeba wykonac badania podejsc do tematu powaznie i na dluzsza mete. Post będzie obszerny więc Ci co nie chcą czytac niech po prostu nie czytaja, ale chce napisac wszystko co wiem na ten temat z wlasnego doświadczenia. Do diety trzeba podchodzić INDYWIDUALNIE!!!! Każdy organizm jest inny , inaczej reaguje i inaczej działa najednego to a na drugiego to.... pozatym waga to nie tylko tłuszcz to takze miesnie, skora, kosci , włosy i paznokcie! Same nasze narzady troche waza!
POZATYM ODCHUDZANIE TO proces długotrwały i skomplikwoany. TAK TAK wcale nie tak łatwo schudnąć! Tak samo wcale nie jest tak łatwo przytyc!
Na poczatku mojej diety waga sięgala  prawie 140 kg, moze widac moze nie widac ale tyle dokaldnie wazylam kiedy postanowilam sie odchudzac. Jako ,że naleze do osob narwanych i szybkich odrazu postanowilam przejsc do dzialania, kupilam dres i zapisalam sie na silownie. Pierwsze treningi byly dla mnie prawdziwa meczarnia a gotowanie posilkow nastepnym przymusem.
Cały proces trwał niecałe 2 lata prawie rok i 8 miesiecy. Po pewnym czasie rygorystycznego przestrzegania diety mój organizm przyzwyczail się i waga ani nie spadala ani nie wzrastala, cwiczenia wykonywalam a waga dalej stala. Załamalam sie i zaczelam jesc normalnie po czym znow wrocilam do diety i orgaznim znow zaczal gubic kilogramy.
Dieta moja składała się z 3 posilkow dziennie nie wiem czy to duzo czy malo ale do tego tez podeszlam indywidualnie brak czasu, praca nie pozwalaly mi jesc wiecej posilkow, pozatym nigdy nie jadlam wiecej niz 3 posilki dziennie wiec organizm byl przyzwyczajony do tego.
Moja dieta to głownie warzywa i białko, calkowicie wyeliminowałam sól, cukier w czystej postaci, pieczywo, białą mąke, makaron zwykly zastapilam pelnoziarrnistym : zjadam go jedna porzadna moja garsc :)
pozatym smietane zastapilam jogutrem naturalnym, szukalam rozwiazan , jezeli chcialo mi sie cos slodkiego jadlam 3 lyzeczki rodzynek, jezeli mialam ochote na orzechy kupowalam te na wage, owoce jem tylko do godziny 12  kazdego dnia, ostatni posilek staram sie jesc o godzinie 18. Oczywiscie pozwalam sobie tez na grzeszki , uwielbiam rodzynki, orzechy  i oczywiscie lody. Nie potrafie tez zrezygnowac z coli zero ktora tez ograniczylam pije max 3 puszczki w ciagu miesiaca. Wiem ze zawiera aspartam ktory tez nie jest zbyt zdriwy dla nasszego organizmu. Starangnie przygotowuje swoje posilki. Jem regularnie i przede wszystkim staram sie nie podjadac przed posilkami. Po tak dlugim czasie weszlo mi to w krew, posilki sa przygotowywane kolorowe w pojemniczach do pracy( czasami godziny pracy nie pozwalaja mi na jedzenie posilku w domu ) wiec zabieram jedzenie ze soba. Sniadanie jem zawsze pomiedzy 6-8 rano , w zaleznosci od tego jak wstaje, obiad to godzina 14-15 , kolacja 18. Cwiczenia jakie wykonuje to głownie cwiczenia z Mel B, szybkie rytmiczne ruchy, taniec, siłownia, bieganie , rower i basen. Sport to nieodlączny element odchudzaina. Kocham sie ruszac wiec nie jest to dla mnie nic trudnego.
Poczatkowo biegalam codziennie i prawie codziennie korzystalam z silowni, basen byl co 2 dni. Nie potrafie usiedziec na miejscu i moje miesnie odpoczywaly jedynie w neidziele. Obecnie ze sportu korzystam mniej ale bardzo cxesto jezdze na rowerze czy tez biegam.
Najwazniejsze to znalezc taki sport ktory sprawia nam frajde.  Duzo tez daja spacery i taniec.
Nie lubie monotonnych cwiczen wiec codziennie staralam sie wykonywac inne cwiczenia, najwazniejsze ze dla mnie musza byc one rytmiczne szybkie i takie ktore naprawde pozwalaja mi sie wyrzyc :)))))

Nie wiem cóz moge wiecej dodac obecnie moja waga to niecale 59 kg. Nie wiem czy wygladam na tyle czy na mniej czy wiecej , tyle obecnie waze. Chcialabym schudnac do jakis 53/54 kg .


Minusem przy diecie byla rowniez dla mnie rozciagnieta skora ktora przy takiej wadze i tak ładnie sie wchlonela glownie dzieki masazom i pasowi masujacemu, stosowalam rowniez oliwke i krem Fisan dla kobiet w ciazy na rozstepy w celu ich zniwelowania, niestety calkowicie nie znikna ale mozna je lekko wybielic. Trzeba tez uwazac na anemie, ktora dotknela rowniez i mnie. Nie bede upiekszac ani kolorozywac! Zeby schudmac trzeba przede wszystkim mniej jesc, zmienic posilki na zdrowsze lzejsze i mniej kaloryczne. Duzo ruchu ruch to najwiekszy sprzymierzeniec!
Chcę tez podkreslic ze dieta nie trwa tydzien ani dwa, dieta to etap  w ktory wkraczamy i trzymamy sie go od poczatku juz do konca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie chce nikogo tutaj pouczac,chce tylko pokazac ze jezeli sie chce mozna wszystko osiagnac. Tez kiedys nie wierzylam w to myslalam ze zawsze bede ,, gruba'' i tak musi byc. Wcale byc tak nie musi , oczywiscie najwazniejsze to dobrze czuc sie we własnym ciele, jednak jezeli zle czujesz sie ze soba lepiej cos zrob nim bedzie za pozno!!!
Moje zycie sie zmienilo, takze uwazam ze naprawde było warto moze to niewiele ale jednak dla mnie znaczylo bardzo duzo :))))))))))))))))))))))))))))))) wkoncu moge byc tym kim zawsze chcialam byc! Moge spelniac swoje marzenia :) Moge sie ruszac :)))
Ponizej wklejam zdjecia przed i po diecie :

PRZED :








TERAZ JA OBECNIE : :)








2 komentarze:

  1. Wielki podziw!!!! Gratulacje. Od jutra się biorę za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielki podziw!!!! Gratulacje. Od jutra się biorę za siebie.

    OdpowiedzUsuń